A córka faraona zeszła ku rzece, aby się wykąpać (…) Gdy spostrzegła skrzynkę pośród sitowia, posłała służącą, aby ją przyniosła. A otworzywszy ją, zobaczyła dziecko: był to płaczący chłopczyk… Wj 2, 5-6

O przekraczaniu własnego myślenia. Tak jawi mi się dzisiejsze adwentowe rozważanie – Gut so!, Dobrze tak! – KLIK. Mamy w sobie tak tendencję, aby wszystko chronić, co łączy się z naszym sposobem myślenia. Wynika to w jakiś sposób wręcz z naszej biologii. Z prawa zachowania i obrony naszego gatunku. Tu są też i dobre rzeczy – jak troska o rodzinę czy ojczyznę… Ale w pewnym momencie dochodzi do niebezpiecznej sytuacji – nasza troska staje się zaborcza, chce dla nas samych i naszych bliskich więcej i więcej… Nawet kosztem innych… Widać to ciekawie w filmach o włoskiej mafii, gdzie morderstwo „w obronie rodziny” nie jest wcale czymś niestosownym:-)

Na brzegu Nilu kąpię się młoda córka faraona. Słychać krzyk dziecka. To mały chłopiec ukryty wśród trzcin. Wszyscy wiedzą, że to Hebrajczyk. Pochodzi z narodu, na który faraon wydał wyrok. Bo zaczął zagrażać jego własnemu. Mimo wszystko zabierają go do pałacu, nie zdając sobie sprawy, kto z niego wyrośnie. Mojżesz – „wyciągnięty (ocalony) z wody”.

Dziecko zmienia wszystko. Wiedzą o tym młodzi rodzice. Nagle trzeba przewartościować swoje życie. Może dlatego w tak wielu religiach i kulturach Bóg czy bogowie schodzą na ziemię i stają się dziećmi: Jezus, Kriszna, Dionizos, Herakles czy Mitra… Może dać to nam ma refleksję, że nie żyjemy tylko dla siebie i trzeba przekraczać własne schematy… Trudne i czasami niebezpieczne. Bo łączy się z pewnym ryzykiem…

Nie wiem jak Was, ale mnie w opowiadaniu o córce faraona zawsze (pozytywnie) dziwi, że zobaczyła nie „obcego” etnicznie, kulturowo (czy jakiegokolwiek inaczej schematycznie) ale potrzebujące dziecko. Zdarzenie to miało miejsce ponad 3 tys. lat temu i ludzie ciągle uczą się tego na nowo:-)

Pozdrawiam

Ceramik

2 myśli na temat “A córka faraona zeszła ku rzece, aby się wykąpać (…) Gdy spostrzegła skrzynkę pośród sitowia, posłała służącą, aby ją przyniosła. A otworzywszy ją, zobaczyła dziecko: był to płaczący chłopczyk… Wj 2, 5-6

    1. Właściwie nie ma mowy o jej rozterkach a na pewno je miała. Czy zataiła przed ojcem całą tę sytuację i jakie z tego wynikły problemy – też nie wiemy. Podążyła za spontanicznym wyborem, nie licząc się z ryzykiem. Biblia nie pokazuje wielu pozytywnych postaci nie-Żydów, a ta młoda Egipcjanka na pewno nią jest.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s