Biorę dziś przeciwko wam na świadków niebo i ziemię, kładąc przed wami życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo… Pwt 30, 19

O życiu i śmierci, Auf Leben und TodKLIK – jakoś ciągle chodzą za mną przeciwieństwa. Śmierć nie jest przecież niczym nadzwyczajnym. Jest tylko końcem biologicznego życia. Religie lubią tu odwracać pewien nasz ludzki racjonalny porządek. I tak czyni autor tego rozmyślania. Podejrzewam, iż tak było jeszcze niedawno. Gdy śmierć była na porządku dziennym. Każdy się z nią ciągle stykał. Dzisiaj jest dla nas wydarzeniem nadzwyczajnym. Najczęściej zarezerwowanym dla szpitala.

Nieraz mówiliśmy o różnych językach, które próbują opisać to samo. Język nauki, religii, sztuki… Każdy z nich usiłuje to po swojemu nazwać… Różne wymiary, raj, niebo… Nawet odrzucający życie nadprzyrodzone mówią o tym, że nasi bliscy żyją po śmierci „w naszej pamięci”. To pewien ewenement, który wzbudza nasze emocje. Bo jest związany ze sferą tajemnicy. Nikt nie może ze 100% pewnością powiedzieć, że nie ma życia po śmierci… Tak samo, że ono jest:-)

Ewenementem chrześcijaństwa jest postać Jezusa, który przeżył (podobno w dosłownym tego słowa znaczeniu) ludzką śmierć. Niejednokrotnie za życia o niej opowiadał. I o tym, że dla ludzi będzie ona miała …zbawczy charakter. Wiadomo, iż dla wierzących chrześcijan ma to specjalne znaczenie i o tym opowiada dzisiaj Josef Gottschlich . Czy dla niewierzącego jest to coś totalnie obojętnego? Nie sądzę… Albo będzie patrzył na to z politowaniem i obrzydzeniem jak na kolejną pobożnościową formułkę, albo przynajmniej z troską o zdrowie psychiczne wierzących:-) Gdy natomiast zaczynamy mówić językiem nauki o życiu w różnych wymiarach, przemianach energii (np teoria strun, mechanika kwantowa)  – niewierzący już tę pewność zatraci. Podobnie przy języku kultury, który  opisuje nasze życie i śmierć w duchu historii idei. Zwłaszcza kiedy widziano tylko jeden sposób na to, by zachować nieśmiertelność – tworzyć ponadczasową sztukę. W obydwu ostatnich przypadkach nie będą to dla niewierzącego „religijne bajki”. Popatrzmy zatem, jak wiele zależy od języka, którym przemawiamy…

Język religijny nie jest dla wielu …strawny. I to chyba jest jego główny problem:-)

Pozdrawiam

Ceramik

 

Reklama

4 myśli na temat “Biorę dziś przeciwko wam na świadków niebo i ziemię, kładąc przed wami życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo… Pwt 30, 19

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s