Wznosił ołtarze Baalowi i zrobił aszerę – tak jak robił Achab, król Izraela. Oddawał pokłon całemu wojsku niebieskiemu i służył mu… 2Krl 21, 3

Mamy w tym roku urodzaj na wiewiórki. W drodze z garażu mijam trzy dorodne sztuki. Wcale nie przeszkadzają im przechodnie. Gdy w zeszłym tygodniu sadziłem w ogródku tulipany, również natrafiłem na skrytkę z orzeszkami. Może będzie surowa zima w tym roku, skoro wszędzie tyle orzeszkowych skrytek 🙂

Zastanawia mnie sekularyzacja w starych religiach, zwłaszcza w chrześcijaństwie. To swoista erozja religii, wypłukiwanie jej najbardziej żyznych składników. Objawia się między innymi coraz słabszym życiem religijnym, problemami z dostateczną liczbą księży, starzeniem się uczestniczących w nabożeństwach religijnych. Na Zachodzie Europy mamy z tym do czynienia już od kilkudziesięciu lat, w Polsce jest to również coraz bardziej zauważalne. Ale nie jest to wcale coś nowego. Tak mówił na jednym ze swoich wykładów Peter L. Berger, jeden ze współczesnych  socjologów religii: Doskonałym tego przykładem jest rozwój w ka­tolickiej Europie lat trzydziestych tak zwanej sociologie religieuse. Drobiazgowe badania empiryczne pozwoliły na odwzorowanie skali upadku praktyk religijnych i wiary, co miało umożliwić stworzenie strategii, dzięki której Kościół mógłby sobie poradzić z tą sytuacjąGabriel LeBras, ojciec sociologie religieuse, w jednej z wielu swoich prac zbadał wpływ migracji mieszkańców Normandii (stanowiącej wówczas najbardziej katolicki region Francji) do Paryża na ich życie religijne – wpływ całkowi­cie niszczący. LeBrasa nie czyta się wprawdzie dobrze; jednak w jednym z najbardziej poto­czystych fragmentów wspomina on dworzec kolejowy Gare du Nord, na którym normańscy imigranci wysiadali w Paryżu, i sugeruje żartob­liwie, że na tej stacji musi znajdować się magicz­ny kawałek chodnika – gdy tylko ktoś na niego nastąpi, zaraz przestaje być katolikiem.

Zatem już w latach trzydziestych ubiegłego wieku znano ten problem. A co mówi się na ten temat obecnie. O dziwo nie oznacza to, że dzisiaj świat stał się mniej religijny ani, iż jest to bezpośredni skutek nowoczesności. W wielu zakątkach świata dochodzi przecież do odnowy religijności (np ewangelikalizm w Ameryce Łacińskiej czy katolicyzm w krajach rozwijających się). Zwraca się raczej uwagę na coś innego. Najczęś­ciej wspominany jest czynnik polityczny – bliska relacja pomiędzy Kościołem a pań­stwem (inaczej niż w Ameryce), która miała tę konsekwencję, że polityczną opozycję często cechował element antyklerykalny – jak mówi wspominany wyżej Berger. Rządy Habsburgów w Austrii, carów w Rosji, później pojawiające się partie chadeckie w Europie, fenomen Franco w Hiszpanii…To wszystko zrodziło większy lub mniejszy bunt. Razem z władcami czy też partiami związanymi z pewnymi religiami chciano też odsunąć samą religię. Ta historia powtarzała się w wielu krajach Europy.

Przyznam się, że to ciekawy historyczny szczegół, o którym tak do końca nie zdawałem sobie sprawy. Jest też ostrzeżeniem i dla dzisiejszych polityków, i ludzi Kościoła:-)

Pozdrawiam

Ceramik

6 myśli na temat “Wznosił ołtarze Baalowi i zrobił aszerę – tak jak robił Achab, król Izraela. Oddawał pokłon całemu wojsku niebieskiemu i służył mu… 2Krl 21, 3

Odpowiedz na salmiaki Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s