…lecz przywdziać na niego nowe odzienie, aby to, co śmiertelne, wchłonięte zostało przez życie… 2 Kor 5, 4

Co jakiś czas robimy małe przyjęcie w pracy. Ktoś przynosi na przerwę coś ciepłego do zjedzenia. Tym razem wypadło na mnie. Oczywiście coś polskiego. Białe kiełbaski w sosie chrzanowym. Co prawda to danie wielkanocne, ale nikomu to nie przeszkadza. Kiełbaski polskie – białe, mocno czosnkowe (Niemcy preferują bardziej ziołowe, mocno przemielone) kupiłem w rosyjskiej sieci Mix Markt i zapiekłem w sosie jak się patrzy. Koledzy zachwyceni, pytają gdzie kupić i jak przyrządzić… 

A mnie zastanawia, jak czują się zmanipulowani w nowych ruchach religijnych. Można sporo przeczytać w internecie. Bo są jednostki, które wyrywają się z procesu „prania mózgu”… 

Dobra manipulacja to taka, która jest niedostrzegalna. Adept powoli przyswaja nowe treści, które go zmieniają. Jak kiełbaska, która nasiąka chrzanem. W „temperaturze” miłości i zachwytów całej grupy. 

Częstą taktyką jest zmiana imienia. Adept zyskuje nową tożsamość i zrywa ze starym życiem. Tak było przecież w starych zakonach chrześcijańskich. Nowe imię, zwykle symboliczne, oznacza nowy początek i nowe życie. Podbudowuje to ego i tym bardziej utwierdza w nowych poglądach.

Kolejnym stopniem jest branie odpowiedzialności za innych. Wyznacza się zatem zadanie, które tym mocniej wiąże z grupą. Adept rusza z posługą misyjną. Jego zadaniem jest werbowanie nowych członków. To jeszcze bardziej wiąże go z poglądami i przynależnością do grupy. Bo aby przekonywać innych, samym trzeba być przekonanym… 

W tym momencie „stare” życie adepta tym bardziej się oddala. Zanikają stare przyjaźnie i kontakty z rodziną, bo nowa grupa nie toleruje takich znajomości. Trzeba je uciąć i pozamykać wszystkie otwarte furtki. Kiełbaska dochodzi, jej smak staje się jedyny w swoim rodzaju. Przechodzi chrzanem…. 

Zatacza się okrąg. Człowiek utożsamia się z grupą, sam szuka nowych adeptów. Czy dotyczy to jedynie nowych religii? Oczywiście, że nie… Ale o tym może jutro:-) 

Pozdrawiam 

Ceramik 

6 myśli na temat “…lecz przywdziać na niego nowe odzienie, aby to, co śmiertelne, wchłonięte zostało przez życie… 2 Kor 5, 4

    1. 🙂
      Składniki: 2 duże białe cebule, 2 łyżki masła, 2 łyżki oleju, 2 łyżki startego chrzanu lub 3 ze słoika, szklanka śmietanki 18 %, sól, pieprz, majeranek, granulowany czosnek

      Robię tak. Posiekaną w piórka cebulkę smażę na maśle i oleju. Dodaję szczyptę brązowego cukru (dla skarmelizowania), sól i pieprz. Po 2-3 minutach, gdy cebulka się zezłoci daję chrzan (najlepiej świeżo starty, ale może być też ze słoika) i znowu chwilę podsmażam. Potem wlewam śmietankę, dodaję pozostałe przyprawy i redukuję aż całość się zagęści. Gotowe:-)

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s