A owoc jego słodki memu podniebieniu… Pnp 2, 3

Leniwa sobota. Można dłużej pospać, zjeść spokojnie śniadanie, obgadać mijający tydzień… Rytuały, jakich wiele w naszym życiu…

Klaus-Rüdiger Mai w Die geheimen Religionen: Götter, Sterne und Ekstase porównuje religie do Wielkiego Koktajlu (Großcocktail). Nie jest to pojęcie naukowe i wielu w tym miejscu się oburza, ale ciekawie opisuje rzeczywistość religii a właściwie życia z religią. Ludzie bowiem dobierają sobie w zależności od „smaku” własne proporcje. Niektórzy poprzestają na obchodzeniu Bożego Narodzenia (czy Gwiazdki:-), bo potrzebują tego, by dobrze się czuć. Inni dobierają sobie jeszcze parę innych rytuałów, które np wiążą ze swoim dzieciństwem i są do nich przywiązani. „Koktajl” przybiera różne formy. Od słodkiego po ostry i trudny do przełknięcia:-)

Ostatnio pisałem o tych, którzy próbują się wystrzegać religii w życiu codziennym. Wcześniej o tych, którzy wypełnili nią całą wolną przestrzeń. Ale przecież jest całe mnóstwo postaw pośrednich… Tak zorganizowali swoje życie, że jest im po prostu dobrze. Dzisiaj to sobie bardzo cenimy.

A koktajl przecież ma nam smakować:-)

Pozdrawiam

Ceramik

 

2 myśli na temat “A owoc jego słodki memu podniebieniu… Pnp 2, 3

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s