On ziemię poruszy w posadach: i poczną trzeszczeć jej słupy… Hi 9, 6

Spacerujemy po naszym miasteczku. Turyści wylewają się z każdego zaułka. Mała córeczka szwagierki biegnie na plac zabaw. Największym powodzeniem cieszy się tzw tyrolka, umieszczony na linie talerzyk. Trzeba tu jednak odstać swoje w kolejce. Dzieci gadają różnymi językami. Przed nami słychać hebrajski, za nami francuski…

Dlaczego nazwałem Kanta kosmonautą? 🙂 Łączy się to z jego stanowiskiem w filozofii a właściwie w teorii poznania nazywanym transcendentalizmem. Immanuel Kant uważał bowiem, że niemożliwe jest poznanie żadnej rzeczy samej w sobie. I zawsze poznajemy uwikłani w nasze doświadczenia i wrażenia zmysłowe. I teraz bardzo ważny przykład: Co mamy na myśli wymawiając słowo „Ziemia”? Widzimy niebiesko-zieloną kulę, pokrytą wstęgami chmur. A teraz zastanówmy się, co mógł wiedzieć na temat „Ziemi” Immanuel Kant żyjący w osiemnastym wieku… Na pewno nie widział kolorowej kuli, bo nie było zdjęć Ziemi z kosmosu. Może widział jedną z planet, tak jak rysowali ją Galileusz czy Kepler, w Układzie Słonecznym.

Widzę więc Immanuela Kanta, który na stacji kosmicznej w ubiorze kosmonauty nie może oderwać wzroku od widoku w małym okienku. Patrzy na Ziemię z kosmosu i nadziwić się nie może…

Może ktoś zapyta, jaki z tego morał. Oprócz tego, że nie wypada mówić z przekonaniem o rzeczach, o których nie ma się bladego pojęcia, warto się również zastanowić, czy w ogóle o czymś rozmyślając dochodzimy do sedna tej rzeczy. Nasze poznanie jest bowiem w jakiś sposób …skażone. Nawet nasze zmysły mogą temu w jakiś sposób podlegać. A nasz rozum może nam robić psikusy…

Kant kosmonauta to dla mnie zawsze poważnie ostrzeżenie. Świat wcale nie musi być taki, jaki mi się wydaje. I nie musi być taki, jaki mi przekazują przywódcy religijni czy wojujący ateiści:-) Ale ja myślę, że Wy o tym sami dobrze wiecie…

A podobno Immanuel Kant nigdy nie wyjechał ze swojego Królewca. Dla mnie jednak był …kosmonautą:-)

Pozdrawiam

Ceramik

4 myśli na temat “On ziemię poruszy w posadach: i poczną trzeszczeć jej słupy… Hi 9, 6

  1. „Świat jest taki, jaki myślisz że jest”(jak brzmi jedna z zasad Huny) , a że każdy myśli inaczej to tylko oznacza, że widzianych przez nas „światów” jest tyle, ile nas na świecie (każdy z nas jest przywiązany do swojej prawdy, może dlatego tak trudno ludziom się porozumieć?). Moja wypowiedź to oczywiście ślizganie się po powierzchni zjawiska i niczego istotnego nie wnosi do postu, ale wyjaśnienie „kosmonauctwa” Kanta jest fajne… pozdrawiam 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. A „Huna” po hawajsku znaczy tajemnica:-)
      To zadziwiające słowo. Człowiek już dawno wpadł na to, że część wiedzy jest dla niego niedostępna. Kosmonauta Kant czy Hawajczyk patrzący w ocean zdają sobie z tego sprawę…

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s