Przypatrzyłem się tym istotom żyjącym, a oto przy każdej z czterech istot żyjących znajdowało się na ziemi jedno koło Ez 1,15

Sansara. To druga możliwa odpowiedź. Ponad miliard ludzi dzisiaj związanych z hinduizmem i buddyzmem, i miliardy w przeszłości odpowiada tak na pytanie, dokąd zmierzamy. Koło życia, istnienia, wcieleń, które kręci się od wieków. Co ciekawe, nie obejmuje jedynie nas, ludzi, a dotyczy wszystkich istnień.

Pracuję z dwoma Laotańczykami, buddystami i obserwuję u nich ciekawy dystans do rzeczywistości. Wydaje się, że o wiele łatwiej niż my przyjmują zrządzenia losu. „Tak miało być”, „nic na to nie poradzę”, „wytrzymam”… Jeden z nich stracił parę lat temu dziecko a ojca w zeszłym roku. Wita się z uśmiechem i zawsze pyta, czy wszystko w porządku. Tak jakby oczywiście u niego wszystko w porządku było:-)

Może tu jest właściwa odpowiedź. Biegnie ku niwelowaniu cierpienia i pragnień, które to cierpienie powodują. Wyzwolenie z nich prowadzi do szczytu, który stoi przed każdym istnieniem – Nirwany.

Jedynie wyzwolenie z pragnień zapewni życie bez cierpienia. Nirwana, wygaśnięcie cierpienia, usunięcie niewiedzy, zapewniają wyzwolenie z koła wcieleń i wieczne trwanie. Dla nas to jedynie suche pojęcia, dla ludzi zanurzonych w buddyjskiej i hinduistycznej mentalności, to codzienność. Do końca tego nie zrozumiemy.

Sansara, a właściwie Nirwana, która jest wyrwaniem z cyklu wcieleń, może być i ciekawą inspiracją dla nas. Nietrudno zauważyć, że ludzie różnią się pewnym poziomem świadomości. Że niektórzy są gdzieś … na początku. Reagują złem i agresją o wiele częściej niż inni. Dlatego takie „koło istnienia” ma pewien sens. Powtarzalność, ćwiczenie może spowodować, że pewnego dnia dorosną do życia:-)

Czy Nirwana jest właściwą odpowiedzią? Być może… Nie chodzi o samo słowo, które jest egzotyczne i nas trochę odrzuca, ale o ideę, która się za tym kryje. Dopuszcza bowiem szansę, że nasza świadomość nie jest czymś nietrwałym, która ginie razem z ciałem. Wyraża nadzieję, że jesteśmy czymś więcej niż tylko przypadkowa zbitka atomów.

Wędrówka, droga zawsze inspirowały ludzi. Widzieliśmy tu metaforę naszego rozwijania się. Że możemy stawać się lepsi. Że dzień za dniem przynosi pewną nadzieję. Że jutro nadrobimy to, co zaniedbaliśmy dzisiaj.

Nirwana wreszcie daje szansę, że nasz cel jest gdzie indziej. Poza tym wykalkulowanym i niesprawiedliwym światem, który zresztą sami wymyśliliśmy:-) Może gdzieś wśród pięknych gwiazd albo może i ponad nimi…

Pozdrawiam

Ceramik

8 myśli na temat “Przypatrzyłem się tym istotom żyjącym, a oto przy każdej z czterech istot żyjących znajdowało się na ziemi jedno koło Ez 1,15

  1. Chociażbyśmy nie wiem jak się starali to nigdy nie będziemy tak do końca i w pełni Panami swojego życia:) Są rzeczy, na które nie mamy wpływu, a tyczą się bezpośrednio nas. I tutaj mam na myśli relacje z innymi ludźmi jak i chociażby zdrowie, na które mamy wpływ w części, zdolności/umiejętności a wraz z nimi i ograniczenia i masę innych rzeczy:) Są rzeczy których się nie przeskoczy i fajnie zdać sobie sprawę z tego, że człowiek ma swoje ograniczenia, żeby niepotrzebnie z nimi nie walczyć i tracić siły zyskując tym samym często frustrację. I tutaj to myślenie mi się podoba:)


    Polubienie

    1. Oczywiście, że wielu rzeczy nie przeskoczymy. Buddyzm i hinduizm wręcz posuwają się do tego, by nie reagować złem na zło, a więc nie tylko na zrządzenia losu, ale nawet na świadome ludzkie działanie. By się wznieść ponad ludzką słabość i rozpocząć spiralę dobra. Może i stąd chrześcijański drugi policzek:-) 
Nirwana zawsze mnie intrygowała, bo jest związana nie tylko z dobrem moralnym ale również z czystością intencji. Spotkałem się nawet z opracowaniami, że Budda nie mógł być zwyczajnym człowiekiem ale pochodził z obcego świata i próbował zaszczepić na Ziemi ideę, która zacznie zmieniać jego mieszkańców. Ale to już czyste science-fiction. 🙂 



      Polubienie

      1. Był etap w którym strasznie trudno było mi się z tą prawdą pogodzić, ale tak to bywa jak się czegoś pragnie bardzo:)). Świadome działania ludzkie…, tutaj chyba największy problem mogą stworzyć:) w końcu człowiek jest tylko człowiekiem:)) 
Nirwana…, ciekawa opcja, ale to chyba nie dla mnie;)))


        Polubienie

      2. Myślę, że zawsze człowiekowi trudno się pogodzić z przeciwnościami losu czy zawinionym złem innych skierowanym przeciw niemu… Można z biegiem życia i doświadczenia wypracować sobie pewne pomocne odpowiedzi, ale i tak jest trudno. I często znów nam się nie udaje. Tak jak piszesz – jesteśmy tylko ludźmi… 



        Polubienie

  2. Myślenie o tym, że jesteśmy tu i teraz tylko jedną z „opcji” nieskończonej ilości światów, jakie zatapiają się w czymś więcej, niż tylko Uniwersum, mnie osobiście uspokaja. Uspokaja bo daje nadzieję. 
Nirwana jest tylko jedną z tych opcji. Wydaje mi się nawet, że nie rzecz tutaj o rachunek prawdopodobieństwa, tylko o takie bycie ze świadomością w tym co jest. Bycie Argonautą.


    Polubienie

      1. Ceramiku, jak to podróżnik, lubię wracać w znane sobie i lubiane miejsca. I przywitać się ciepło i serdecznie z gospodarzem. Przytulam!!!


        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s