Poszedłem do lekarzy, aby się wyleczyć… Tb 2, 10

Kubańska spontaniczność ma i swoje wady. Przynajmniej z punktu widzenia Europejczyka.

Opisane wydarzenie miało miejsce w czasie naszej wycieczki objazdowej w pierwszym tygodniu urlopu. Mała wioska pod Viñales, otoczona plantacjami z tytoniem. Zjedliśmy obiad w lokalnej restauracji. Była jeszcze chwila odpoczynku i mieliśmy ruszać zobaczyć pokaz zwijania cygar. W sąsiednim domostwie ubogi rolnik zaprzęgał właśnie potężną parę wołów do prymitywnej przyczepy. A na niej uśmiechała się do nas trójka umorusanych kilkuletnich dzieciaków. Ruszyliśmy robić zdjęcia. Jedna z turystek podczas robienia zdjęć, cofając się w ferworze, przez nieuwagę wpadła do prowizorycznego kanału służącego do naprawy samochodów. Poleciała do tyłu lądując na plecach w prawie dwumetrowym dole. Zamarliśmy… Byłem stosunkowo blisko i razem z mężem poszkodowanej ruszyliśmy z pomocą. Kobieta była w ogromnym szoku. Wylądowała na klepisku i pewnie temu zawdzięcza życie. Na szczęście mogła poruszać kończynami. Zabraliśmy ją do pobliskiej restauracji, gdzie mogła się położyć. Była poobijana. Na plecach i nogach mnóstwo paskudnych obtarć. Okazało się, że ani w autobusie, ani w restauracji nie ma apteczki. Wymogliśmy na przewodniku, by zadzwonił jak najszybciej do lekarza. Na szczęście moja żona miała przy sobie środki opatrunkowe i leki przeciwbólowe. Zaczęła opatrywać ranną. Kubańczycy patrzyli ze zdziwieniem. Okazało się, że lekarz nie przyjedzie i sami musimy zawieźć kobietę do szpitala. Przerwaliśmy wycieczkę i ruszyliśmy autobusem do Viñales. Po godzinie byliśmy pod szpitalem.

Parę dni wcześniej nasz przewodnik wychwalał kubańską służbę zdrowia. Co z tego, ale na Kubie nie ma… karetek. Szpitale są w największych miastach. Przypomniałem sobie, że w dwumilionowej Hawanie nigdzie nie słyszałem dźwięku karetki. Zatem może i są dobrzy lekarze, ale ludzie umierają po drodze, bo nie ma ich do nich jak dowieźć. W tym momencie przypomniały mi się zachodnie standardy i zdałem sobie sprawę, że jestem w …Trzecim Świecie.

Na szczęście wszystko dobrze się skończyło. Turystkę prześwietlono. Okazało się, że nie ma żadnych złamań.

Właściwie musieliśmy sobie sami poradzić. Kubańczycy nie wiedzieli, co robić i jak się zachować. Może im było też głupio z powodu niezabezpieczonego dołu.

A moja żona z okna autobusu jeszcze zrobiła zdjęcie feralnego kanału. “A nuż, potrzebne będzie dla ubezpieczenia… “ Europejczycy to cwane bestie:-)

Pozdrawiam

Ceramik

Reklama

4 myśli na temat “Poszedłem do lekarzy, aby się wyleczyć… Tb 2, 10

  1. Kuba, kraj Trzeciego Świata. 
No tak, to chyba oczywiste. Podejrzewam, że większość krajów należy do tej kategorii. Może niektóre z nich mają nawet dobre wskaźniki ekonomiczne, ale większość ludności żyje w nędzy i infrastruktura jest na bardzo niskim poziomie. 
Dobrzy lekarze – to potwierdza opinię moich znajomych z Kanady. Oni twierdzili, że Kuba „produkuje” najlepiej wykształconych lekarzy. 
To spuścizna komuny. 
Gdy już Kuba uzyska pełną wolność, to prawdopodobnie zyska sławę jako najlepszy dom publiczny dla amerykańskich turystów


    Polubienie

    1. 🙂 Podziały i klasyfikację zawsze trochę wprowadzają w błąd. Kuba jest krajem kontrastów. Z jednej strony socjalistyczna równość, dostęp do edukacji i ochrony zdrowia, z drugiej tak jak piszesz – ciągle słaba infrastruktura. 
Z tym „domem publicznym” jednak trochę bym uważał 🙂 Po pierwsze już raz w czasach amerykańskiej prohibicji coś takiego próbowano zrobić i nie sądzę, by Kubańczycy się na to drugi raz zgodzili. Po drugie, Kubańczycy są bardzo …honorowym ludem. Prostytucja jest obecna, ale mimo wszystko jest zjawiskiem marginalnym. Nigdzie nie spotkałem się z jakąś nachalnością pod tym względem:-)


      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s