Powstań! Świeć, bo przyszło twe światło… Iz 60, 1

Niech świecą. Ciemność i światło. Autorka impulsu, posługując się cytatem z Księgi Izajasza, opowiada nam o prawdziwym świetle, który przyniesie Zbawiciel.

Potrzebujemy światła, by istnieć. Rośliny słońca. Ciemność jest przytłaczająca. Nie chcemy w niej za długo przebywać. Kojarzy nam się ze strachem i bezbronnością. Przypominam sobie jako dziecko, gdy ktoś kiedyś zostawił mnie w ciemności. Czułem jakby coś mnie oblepiało niezauważalną mazią…

Jednak mnóstwo osób żyje w ciemności. Przeczytałem, że w samej Polsce może być około 1, 8 mln osób niewidomych lub słabowidzących. Ciekawe jak dla nich wyglądają skojarzenia: ciemność – światło. Pewnie zupełnie inaczej niż u nas.

Kiedy czytamy pierwszy rozdział Księgi Rodzaju, w drugim wersie autor opowiadania mówi o ciemności. Dopiero w trzecim mowa jest o światłości, która według Boga „była dobra”. A we wspomnianym fragmencie Izajasza mowa jest o zupełnie innej światłości. Nadprzyrodzonej. Do której zdążają ludzie. Od razu przypominają się opowiadania ludzi, którzy przeżyli śmierć kliniczną. Oni też zmierzali do tajemniczego światła.

Dzisiaj wręcz mamy za dużo światła:-)Tak dużo, że w wielkich miastach nie widać gwiazd. A z kosmosu najciemniejsze połacie planety widać w Afryce, w wysokich górach czy bezkresnej amazońskiej dżungli. Ale to sztuczne światło, które trudno porównywać ze słonecznym, niosącym życie i ciepło. A jak sprawa się ma z nadprzyrodzonym światłem, o którym mówi Izajasz?

Wielu widzi go w małym dziecku, które urodziło się w pewnej judejskiej jaskini… W sumie trudno wobec niego przejść obojętnie. Można je wielbić, można też mówić, że zupełnie nas nie obchodzi, ale zawsze pozostanie w kręgu naszych myśli. Zwłaszcza w tych najbliższych dniach. Niedawno czytałem wypowiedź pewnej ateistki, która skarżyła się, że musi z dzieckiem iść na jasełka. Coś w tym jest. Kultura ciągle epatuje nas religią. Nie da się jej wykreślić z ludzkiej myśli. Tworzyła nasze człowieczeństwo, choćbyśmy wieszali na niej ostatnie psy, obarczali ją winą za wojny i konflikty, dopatrywali się w niej najgorszej ludzkiej dekadencji…

Może religia była jedynie pewnym etapem w naszej ewolucji i pozwalała nam za pomocą mitów zrozumieć rzeczy, które pozostawały dla nas tajemnicą. Ale czyż nauka przy całym swym wyrafinowaniu zbliżyła się do Światła? A może się ciągle od niego oddalamy:-)

Pozdrawiam

Ceramik

 

2 myśli na temat “Powstań! Świeć, bo przyszło twe światło… Iz 60, 1

  1. Was würdest du machen 

    Wenn Weihnachten wäre 
Und kein Engel würde singen. 

    Es gäbe auch keine Geschenke mehr 
Keine süsser die Glocken nie klingen. 

    Im Fernsehen hätte der Nachrichtensprecher 
Weihnachten glatt vergessen. 

    Und niemand auf der ganzen Welt 
Würde Nürnberger Lebkuchen essen. 

    Die Nacht wäre kalt, 
Dicke schneeflocken fielen 
Als hätte sie der Himmel verloren. 
    Und irgendwo in Afghanistan würde ein Kind geboren. 

    In einem Stall, stell es dir vor.
    Die Eltern haben kein Haus. 
Was glaubst du, 
Wie ginge wohl diesmal 
Eine solche Geschichte aus? 



    Pisane z pamięci, może jest jakaś nieścisłości z oryginalnym tekstem Jutty Richter. 
Ceramiku, życzę Ci i rodzinie, pogodnych świąt! 




    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s