Gdy wspominam o tym, rozrzewnia się dusza moja we mnie… Ps 42, 5

Zjechały córki ze studiów. Lubię te weekendy. Nadrabiamy czas, gdy byliśmy daleko od siebie. Najśmieszniejsze, że najwięcej czasu przebywamy wtedy w kuchni. Tu jest najbardziej “domowo”:-) Starsza córka ma zaplanowany zwykle cały weekend. Od znajomych do znajomych, próba orkiestry… No i oczywiście przybywają do nas (koleżanki koleżanek i koledzy kolegów:-) pooglądać filmy w naszym “pokoju kinowym”. Młodsza, tak jak lubi najbardziej, czyta w swoim pokoju, rozwiązuje zadania z matematyki dyskretnej albo gra na pianinie… Każdy robi to, co lubi… Pusty całym tygodniem dom odżywa jakoś nagle. Pachnie popkornen i ciasteczkami, które piecze żona…

A w niedzielne popołudnie się rozjadą, każda w swoją stronę…

Ktoś powie – nudne życie. A jednak ma swój urok. Dla mnie. Bo moim zdaniem nie porusza nas jedynie głębia filozofii, sztuki czy poezji, ale też i codzienność. I z tej codzienności rodzi się  spełnienie. Nawet nudnej i powtarzalnej.

Pozdrawiam 

Ceramik

 

5 myśli na temat “Gdy wspominam o tym, rozrzewnia się dusza moja we mnie… Ps 42, 5

  1. Nudne, powtarzalne… 
Nudne? Przebywanie z najbliższymi nigdy nie jest nudne. 
Powtarzalne? Oczywiście – to dodaje głębi pozornie błachym wydarzeniom. 
Życzę wielu powtórzeń.


    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s