Izraelici również zaczęli płakać, mówiąc: « Któż nam da mięsa, abyśmy jedli? Lb 11, 4

Soczysty ale dobrze wypieczony stek. Najlepiej prosto z alpejskich łąk. Przedkładam go przed argentyński Maredo i japoński Kobe. Choć tego ostatniego nie jadłem, bo mnie nie stać:-)

Modne stało się dorabianie ideologii do diety. Wegetarianie i weganie przekonują, że dzięki ich postępowaniu oszczędza się niewinnego cierpienia zwierzętom.

I tu mamy pewien problem. Botanicy coraz bardziej upewniają się, że rośliny też mają swoje życie “emocjonalne”. Oczywiście na innym poziomie. Drzewa nawet chronią swoich potomków, potrafią się nimi opiekować. Innym problemem jest trzebienie dżungli pod uprawę olejowca gwinejskiego. Olej palmowy wykorzystywany jest najpowszwchniej  w dietach wegetariańskich. Prowadzi to do wymierania wielu gatunków zwierząt.

Jest również grupa ludzi, która chce wrócić do diety paleolitycznej. Patrząc na ewolucję człowieka, od momentu, gdy nasi przodkowie zeszli z drzewa, naukowcy doszli do wniosku, że ok. 2 mln lat temu podstawą pożywienia naszych przodków były rośliny. Zmiana nastąpiła około 200 tys. lat temu. Oba wówczas żyjące ludzkie gatunki – Homo sapiens i Homo neandertalensis – zaczęły przechodzić na pokarm mięsny. Łączyło się to między innymi ze zmianą klimatu (zlodowacenie). O dziwo w tym samym czasie dochodzi do największego skoku we wzroście inteligencji.

Wczesne człowiekowate odżywiały się bardzo zróżnicowanym pożywieniem. Zależne to było od klimatu i dostępności pokarmu. Może dzięki tej dietetycznej plastyczności zdołali opanować cały świat i był to klucz do naszych ewolucyjnych osiągnięć:-)

Pozdrawiam

Ceramik

Reklama

10 myśli na temat “Izraelici również zaczęli płakać, mówiąc: « Któż nam da mięsa, abyśmy jedli? Lb 11, 4

  1. Wielu mięsożerców zrezygnowałoby z posiłku gdyby sami mieli go pozyskać. Kiedy ludzie oglądają filmy na których pokazane są sceny z rzeźni, twierdzą, ze to straszne i nie mogą na to patrzeć, a jednak nie mają problemu z jedzeniem mięsa. Czy to nie dziwne? Co do pozyskiwania owoców i warzyw raczej nie ma tego problemu. Co więcej owoce produkowane są własnie w celu skłonienia zwierząt do przenoszenia nasion.


    Polubienie

    1. Miałem okazję pozbawiać życia koguty, kaczki, gęsi, króliki… Jak to na wsi… Pewnie nie zawachałbym się też w przypadku większych zwierząt. Zwłaszcza jeśli chodziłoby o dobro rodziny. 
Nie wyobrażam sobie zimy bez mięsa. Nasz klimat raczej nie sprzyja diecie wegetariańskiej… Może staliśmy się zbyt delikatni? 
Oczywiście trzeba ograniczyć niepotrzebne cierpienie zwierząt, masową, przemysłową produkcję, nawet kosztem ceny… 
Ideologia jedzenia samych tylko owoców za bardzo, by się nie sprawdziła, choć może są i tacy idealiści. Zwykle w przypadku pozyskania pokarmu, ginie cała roślina. Przeznaczone na oleje są zaś cięte i miażdżone. Bardzo „niehumanitarnie” 🙂 


      Polubienie

  2. Ja stek z kobe raz jadlam:) 
Po malu odchodzimy od miesozerstwa, tzn. ja i moj maz;) 
Mamy bardzo duzo znajomych przyjaciol wegetarian i wegan i jesli sie spotykamy, to i tak jemy wegetariansko, niezaleznie, czy u nas, czy nich. 
Ogolnie mniej mam cos przeciw zabijaniu i jedzeniu zwierzat (w koncu od czasu do czasu jadam), a bardzo duzo przeciw masowej produkcji, warunkach, w jakich sa te zwierzeta hodowane, jak sa zabijane i przede wszystkim-ile zabijanych jest niepotrzebnie, bo mieso jest wyrzucane w tonach. Widzialam (przypadkiem) film o zwierzetach z „ponadprodukcji” likwidowanych przez zakopywanie zywcem, koszmar. 
O jakosci tego miesa nawet nie wspomne. 
Ja juz od bardzo dawna (ponad 10 lat, od kiedy tylku tu w Niemczech pokazaly sie oznakowania na opakowaniach) kupuje jajka od „szczesliwych kur”, podoba mi sie tez, ze oznaczane jest, czy dana hodowla nie praktykuje brutalnego mielenia zywych jeszcze meskich kurczatek. 
Mieso oczywiscie kupujemy od lokalnego rzenika, z certyfikatami i mozliwoscia zwiedzenia hodowli, wiem na 100% (choc sama nie bylam), ze faktycznie zwierzeta, poki zyja;), maja tam to zycie dobre. I nie jemy zadnych zwierzecych „dzieci”. 
Mysle, ze gdyby ludzie tylko ograniczyli jedzenie miesa, jedli tylko to dobrej jakosci, szanowali je, to wyszloby to kazdemu na dobre/na zdrowie.


    Polubienie

    1. Na pewno ograniczanie niepotrzebnego cierpienia jest szlachetną postawą. Choć trzebaby zapytać się polującego lwa czy orkę, jak wybierają swoje ofiary:-) Łańcuch pokarmowy jest wpisany w naszą przyrodę, czy tego chcemy czy nie…


      Polubienie

  3. Całkowicie zgadzam się z Tessą w temacie – jak hodowane są zwierzęta przeznaczone na rzeź. My mamy czasem okazję kupić wołowinę prosto od farmera (pewnie nie jest to legalne). To po prostu jest zupełnie coś innego niż wołowina kupiona w sklepie, nawet ta z pisemną gwarancją, że zwierzęta karmione trawą. 
Dla mnie osobna sprawa to mięso kangura. Po pierwsze podobno jest ono wyjątkowo zdrowe, po drugie – w Australii mamy go pod dostatkiem. 
Rezultat – jest dość trudne do znalezienia w sklepach i mało popularne. Niektórzy twierdzą, że niechęć wynika z tego, że kangur jest (wraz z emu) na naszym godle narodowym. 
Według mnie głównym czynnikiem jest lobby hodowców bydła. Toż gdyby ludzie przerzucili się na kangurze mięso ich byznes zmniejszyłby się o połowę lub bardziej. 
Osobista uwaga – mięso kangura jest bardzo smaczne, ale trochę trudne do dobrego przyrządzenia gdyż jest dość włókniste. W każdym razie jeśli ktoś z Ceramikowego towarzystwa mnie odwiedzi, to zaprowadzę do restauracji, która serwuje pyszny stek z kangura. 
Ostatnia lecz istotna sprawa – zabijanie kangurów. Otóż czy jemy kangury czy też nie zabija się ich kilkaset tysięcy rocznie – populacja wynosi około 90 milionów i mimo tak masowego odstrzału nie spada. A więc ilość zmarnowanego mięsa sięga milionów ton.


    Polubienie

  4. Zwierzęta mają analogiczny układ nerwowy, który sprawia że czują ból. W przypadku roślin mówi się o sygnałach chemicznych, ale układu nerwowego brak. Kartezjusz uważał, że skowyt uderzanego zwierzęcia to skrzypienie psujacego się mechanizmu.Dziś już chyba nikt nie ma wątpliwości jak bardzo się mylił..Co ciekawe mięso nie jest koniczenym czynnikiem bez którego nie można być zdrowym. Wegetarianie cieszą się dobrym zdrowiem jeśli racjonalnie komponują swoją dietę. Nawet kobiety w ciąży prowadzone przez lekarzy preferujących wegetarianizm rodzą zdrowe dzieci. Już dawno udowodniono, ze nie jest ono niezbędne dla dobra ludzi.. Coraz więcej dowodów na to, ze dieta bezmiesna jest zdrowsza dlatego wiele osob przechodzi na wegetarianizm.


    Polubienie

    1. „Zwierzęta mają analogiczny układ nerwowy, który sprawia że czują ból. W przypadku roślin mówi się o sygnałach chemicznych, ale układu nerwowego brak” 
Może tak jak w przypadku Kartezjusza za kilkaset lat będziemy wiedzieli więcej na ten temat:-) 



      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s