A kto pojmuje warstwę chmur i huk niebieskiego namiotu? Hi 36, 29

Zajrzałem do ogródka. Oprócz kupy chwastów dużo zmian. Przekwitają konwalie, w końcu majowe, nie czerwcowe… Zaczyna kwitnąć piwonia i łubin. Czosnkowe fioletowe kwiaty są ogromne i poruszają się jak żywe od buszujących w środku pszczół. Wykiełkowały małe dynie Hokkaido – trzy z zasianych dziesięciu. Wyplewiłem. Ubyło z połowę zielonego 🙂 Zabrałem lubczyk do rosołu i miętę do drinków. I ledwo zdążyłem przed burzą.

Nie było burz na Krecie. W maju w Szwarcwaldzie to normalka. Grzmoty przewalają się po górach jak pracowici drwale. A echo długo jeszcze odbija się po lesie.

Kim byłby człowiek bez przyrody? Jest przecież jej częścią i z niej powstał? Przypomina o tym ogródek pełen chwastów i burza za oknem. Zależność jest jednostronna… Człowiek bez przyrody umiera a przyroda świetnie dałaby sobie bez nas radę. Zatem jesteśmy jak pasożyty, nieprawdaż? 🙂 Pasożyty, które korzystają… Nie dając prawie nic w zamian…

Może przyjdzie moment, gdy przyroda nas strząśnie z siebie, jak… pies strząsa pchłę. Miliardy lat obyła się bez nas i następne miliardy może być podobnie.

A my czasami chcemy narzucać jej swoje reguły… I chcemy być centrum wszechświata.

Następny grzmot. Gdy mieliśmy świnki morskie, w czasie burzy zawsze kryły się w domku. Podobnie jak my:-)

Pozdrawiam

Ceramik

14 myśli na temat “A kto pojmuje warstwę chmur i huk niebieskiego namiotu? Hi 36, 29

  1. Nasze koty tez burz nie lubia;) 
A teraz-w upały (prawie greckie;) spia:) 
Nie mam cierpliwości do ogródka, ani grzebania w ziemi, ale mam na tarasie zioła w trzech skrzynkach i nawet pomidorki cherry:) Do tego mase lawendy i margaritki i jeszcze jakieś białe kwiaty? Których nazwy nie znam, ale są ladne;) Pachnie przepięknie, bo dochodzą do tego zapach z ogrodów dookola:) Bzy i pięknie niestety już przekwitaja, maj, a przez te upalne eiosne-mamy już pełnię lata, najlepszy dowód, mój mąż na już alergie, która normalnie miewa w drugiej połowie czerwca;) 
Witamy w domu, mam nadzieje, że urlop był udany:)


    Polubienie

    1. Ogródek może nie wymaga tyle cierpliwości, co zgody na umorusanie i regularności. Przyroda sama rośnie… Może czasami nie to, co chcemy:-) 
Dziękuję za miłe słowa. Home sweet home, choć chciało by się dalej grzać stare kości i popijać ouso:-)


      Polubienie

  2. Namiętnie sądzę przeróżne odmiany czosnków i w tym roku mam tylko dwie duże główki ;( 
Łubin… Od kilku lat się nad nim zastanawiam. Muszę go u siebie zadomowić. 


    Czy Ty nie myślałeś o napisaniu książki?


    Polubienie

    1. Łubin jest prosty w obsłudze jak… facet. I równie wdzięczny:-) Kwitnie jak szalony … choć trochę śmierdzi… Też jak facet:-) 
Więc zachęcam 

PS. Nie widziałbym od czego zacząć w takiej książce. Za dużo myśli w głowie, o których sądzę, że nikogo nie zaciekawią:-)


      Polubienie

  3. Piwonie miało być, a zrobiło się z tego pięknie i słusznie bo piwonie są piękne:) 
Kości możesz wygrzewać nadal, pogoda rozpieszcza w tym roku i masz przedłużony urlop:) 
No właśnie ta systematyczność to nie jest moja mocna strona i fakt, że muszę coś zrobic-tym bardziej

    Polubienie

    1. Tak pogoda rozpieszcza, masz rację… Ale ze szwarcwaldzkiego lasu ciągnie wilgocią, jak cholera… Nie to co pod kreteńskimi palmami:-) A piwonie są przepiękne i bardzo …kobiece. Miło pachną:-) Nie to, co łubin…


      Polubienie

  4. To moje ulubione kwiaty, w przyszłym roku będą u mnie na tarasie, w tym lato i przyszło tak wcześnie i nagle, że przegapiłam, no i ta część tarasu jeszcze nie jest całkiem gotowa:) Tu u nas upał i susza, przydałby się deszcz. W wczoraj byli u nas przyjaciele na grillu i siedzieliśmy (siedzialysmy, po panowie przenieśli się do wewnątrz oglądać mecz;) do północy na tarasie, my w letnich sukienkach, mężowie w krótkich spodniach i t-shortach:) I dzięki lawendzie (i kotom;) nawet nas komary nie pogryzly;)


    Polubienie

    1. 
Będzie piękny pachnący,… kobiecy taras. Słyszałem, że lawenda broni przed komarami, ale koty…?:-) Proszę o wyjaśnienie:-) 
Nie wiem, co bym wybrał – mecz czy towarzystwo dziewczyn w letnich sukienkach. Panowie w krótkich gaciach mniej mnie fascynują… No, ale co się nie robi dla męskiej solidarności 🙂 


      Polubienie

  5. Bylo gorąca, a nasi mężowie mogą się w krótkich gatkach dobrze zaprezentowac:) 
Mój mąż grylkowal, a mąż przyjaciółki donisil:) W miedzyczasie przychodzili do nas o dilewali co poyezeba:) To byl piękny wieczór:) A co do kotów i lawendy to nie wiem o co chodzi. Oprócz tego, że jest dla nich bezpieczna

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s