Pozostał tylko Jezus i kobieta, stojąca na środku… J 8, 9

Fenomen Jezusa. Podejrzewam, że nawet jego wyznawcy do końca nie rozumieją jak bogatą postacią był Jeszua z Nazaretu. I za tytułami: Mesjasz, Zbawiciel, Syn Boży zniknęła im trochę z oczu wszechstronność fenomenu, jaką był bez wątpliwości Nazarejczyk.

Nie podlega dyskusji, że Jezus pod wieloma względami wyprzedza swoją epokę. Po pierwsze zwraca uwagę na konkretnego człowieka z jego całą sytuacją. Do tej pory w działalności proroków i nauczycieli liczył się cały naród, Izrael. Po drugie i może ważniejsze, to spojrzenie nie zachodzi z punktu widzenia Prawa (Mojżeszowego) ale miłosierdzia, empatii, zrozumienia. Tu jedną z najbardziej przejmujących scen jest kamienowanie kobiety cudzołożnej. Jezus odprawia z kwitkiem zamierzających dokonać tej krwawej kary. Po trzecie, uderzenie w hipokryzję ówczesnych autorytetów. Jezus skierowuje uwagę na wnętrze człowieka i nazywa po imieniu zakłamanie.

Porażka i śmierć Jezusa była nieunikniona, ponieważ swoimi wystąpieniami naraził się prawie wszystkim poważnym elitom społecznym żydowskiego społeczeństwa. Wszystkim. Poza biedotą, marną grupą uczniów, nikt nie opowiedział się po jego stronie.

Dzisiaj Jezus ginie za cukierkowato-dewocyjnym pejzażem tworzonym przez całe stulecia. I najśmieszniejsze, że jego przesłanie jest ciągle aktualne. A dotyczy również tych, którzy mianowali siebie kontynuatorami jego nauki. Hipokryzja, patrzenie na człowieka z punktu widzenia “wytycznych” przyjęło nową twarz. Podejrzewam, że gdyby Jeszua znowu się pojawił, z powrotem trafiłby na krzyż.

Pozdrawiam 

Ceramik

Reklama

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s