Biada temu, kto spiera się ze swoim twórcą, dzbanowi spomiędzy dzbanów glinianych Iz 45, 9

Zawsze fascynował mnie klimat „poświąteczny”. To wyciszenie i rozleniwienie. Zwykle miałem wtedy wolne, zresztą dzisiaj również.

Przez nasz piec ceramiczny w zakładzie przesuwają się wózki z tzw „śmieciem ceramicznym”. Piec nie jest praktycznie nigdy wygaszany, bo wtedy się najbardziej niszczy. Ludzie mają wolne, więc trzeba coś do niego wkładać, by utrzymać właściwą temperaturę. Trafiają tam więc zepsute umywalki i klozety z ostatnich miesięcy. Trochę kosmicznie to wygląda, bo po kolejnym przejściu przez piec, kształty robią się coraz bardziej obłe a pęknięcia szersze. Po kilkunastokrotnym przejściu trudno rozeznać czym owo „coś” kiedyś było 🙂

Czasami przechodzę koło ludzi, których znam z dzieciństwa czy wczesnej młodości. Wiem, że mnie nie rozpoznają, bo się sporo zmieniłem (jak te umywalki po którymś tam z kolei przejściu przez piec:-) Ciekawe wrażenie…  Znam ich z sytuacji, o których może już dzisiaj zapomnieli. Czuję się jak anonimowy obserwator, który zna jakąś tajemnicę.

Jest tzw koncepcja deizmu… Mówi ona o Stwórcy, który porzucił stworzony przez siebie świat. Bóg jak Wielki Zegarmistrz miał skonstruować Mechanizm, obwarować go sterującymi prawami i… pozostawić samemu sobie. Kusząca idea. Ale czy dalej nas podgląda? Czy patrzy jak zmieniają się jego stworzenia? Może też już jesteśmy jedynie bezkształtną masą białka, która przemierza galaktyki:-)

Anonimowy Obserwator patrzy swym mechanicznym wzrokiem na swoje stworzenia. Czy możliwa jest aż taka obojętność Kogoś, kto to wszystko zapoczątkował?

Ale któż wie… Przecież w wolności myślenia muszę i dopuścić taką możliwość:-)

Pozdrawiam

Ceramik

Reklama

6 myśli na temat “Biada temu, kto spiera się ze swoim twórcą, dzbanowi spomiędzy dzbanów glinianych Iz 45, 9

  1. jeżeli człowiek jest stworzony na na obraz podobieństwo stwórcy, to oczywiście ze jest, przecież istnieją rodzice, którzy nie akceptują własnych dzieci od ich poczęcia


    Polubienie

  2. Dla mnie to też tradycyjnie czas lenistwa i „nicnierobienia”:) Mam zawsze wolne, bo nasza firma tego wymaga, tylko technicy w pogotowiu, ale i oni w domu. Bardzo zawsze tego potrzebuje, szczególnie, jeśli rok był taki intensywny, jak ten. Zastanawialiśmy się, czy na kilka dni nie wyskoczyć do Polski, ale okazało się, że nie ma takiej potrzeby w tym momencie, więc przesunelismy ten wyjazd w kierunku wiosny. Chyba nawet nie mialaby m siły, śpimy, jemy śniadanie w łóżku, oglądamy filmy, gotujemy, bawimy się z kotami i codziennie robimimy jakaś rzecz w domu, już prawie wszystkie lampy wisza, a dziś w końcu zawiesilismy zasłony w „salonie”;) Jest jeszcze masa do zrobienia, ale na szczescie juz nic „na juz”, eiec wypoczynek na pierwszym miejscu:)


    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s