a nie myślcie, że możecie sobie mówić: „Abrahama mamy za ojca” (…) z tych kamieni może Bóg wzbudzić dzieci Abrahamowi Mt 3,9

Palę sobie fajkę na balkonie. Uwielbiam duński tytoń „Black Vanilla”. Palę rzadko, raz na tydzień… Ale fajczarstwo sprzyja rozmyślaniu. I tak sobie rozmyślam.

Znalazłem w Internecie sporo takich wpisów: „I believe in no religion, but I believe in God…”; „Many non-religious people still believe in God…”; „Was bedeutet gläubig, aber nicht religiös?”; a nawet niektórzy celebryci mówią osobiście np Xavier Naidoo: Gläubig, aber nicht religiös…Na polskich forach zaś: „wierzący, ale nie praktykujący” lub „jestem niereligijnym wierzącym”.

Nie jest to całkiem nowa idea. Teologa luterańskiego, Dietricha Bonhoeffera- urodzonego we Wrocławiu, zamordowanego w obozie koncentracyjnym w 1945 roku, zastanawiało już to w latach 30-tych ubiegłego wieku . Lektura jego książki „Wolność ma otwarte oczy” jednoznacznie pokazuje, że istnieją niereligijni wierzący (i trzeba ich traktować poważnie).

Religia została z różnych powodów porzucona. Wiara w Boga została. Podejrzewam zresztą, że wielu ludzi wierzących odrzuciło sporo dogmatów i ograniczających zasad moralnych i wierzy „po swojemu”. Oczywiście ortodoksi się buntują – „jak tak można…”, „to zakłamanie…” itd Ale któż z „niereligijnych wierzących” zawraca sobie nimi głowę:-)

Z jednej strony można powiedzieć, że wielu tych ludzi jest na drodze ku ateizmowi, ale jeszcze nie są w stanie jasno się opowiedzieć. Z drugiej jednak, gdy czyta się ich wypowiedzi, wynika, że już się opowiedzieli i… tak im właśnie dobrze.

Jeśli spojrzymy na religię jako próbę odgadywania rzeczywistości, to może nam się wyjawić obraz bardzo ciekawy. Człowiek korzysta z doświadczeń innych w poszukiwaniu Boga i odpowiedzi na wyjaśnienie rzeczywistości, a potem i tak określa, definiuje swój status na nowo. Dotyczy to na pewno bardziej indywidualnych i wykształconych jednostek. No i później „zbędną” otoczkę religijną odrzuca jak niepotrzebną skorupę jajka.

Jest na tym świecie wiele miejsca dla różnych przekonań. A ja postanowiłem sobie właśnie kupić inny tytoń do fajki. O aromacie  whisky. Czas na zmiany:-)

Pozdrawiam

Ceramik

Reklama

12 myśli na temat “a nie myślcie, że możecie sobie mówić: „Abrahama mamy za ojca” (…) z tych kamieni może Bóg wzbudzić dzieci Abrahamowi Mt 3,9

  1. I to jest niezmiernie mnie frapujące – że jest spora rzesza osób, które czują że Bóg jest dla nich ważny, ale sama religia już niekoniecznie. A przecież jest kolejna grupa osób – takich dla których może i Bóg i religia są ważne, ale instytucja jest zbyt „umoczona” w ciemne sprawki (niechlubne historie księży pedofilów dla części osób zdyskredytowały Kościół tak mocno że odwrócili się od niego). 

Z drugiej strony mam często wrażenie, że to odwracanie się od religii jest trochę pokłosiem słabej edukacji. 
A może z religią powinno być jak z dowodem osobistym? Albo jeszcze inaczej – z prawem jazdy? Wykazać się poszukiwaniami aktywnymi, samemu wybrać, przystąpić, przejść wszystkie procedury… ale czy religijni pasterze daliby sobie odebrać władzę? A rodzice? Przecież dla wielu z nich „dziecko należy do rodzica”. 

I jestem bardzo ciekaw w jakiegoż to Boga wierzą Ci wszyscy niereligijni wierzący? Bo się może okazać, że spora część z nich po prostu lubi makaron :)


    Polubienie

    1. W kogo wierzą niereligijni wierzący? Przynajmniej Bonhoeffer mówi o tzw niereligijnych chrześcijanach. Sam był ekumenistą a więc zajmował się dialogiem w obrębie chrześcijaństwa różnych denominacji. Może tacy wyzwoleni od religii chrześcijanie byli dla niego przyszłością chrześcijaństwa :-)? 



      Polubienie

  2. eh ta fajka … przypomniałeś mi jakich cudownych miałam sąsiadów w Być Ems, raz nawet i ja fajkę z nimi paliłam, bardzo mi smakowała :)


    Polubienie

    1. Fajkę palił mój dziadek i od niego się zaraziłem:-) Ale on sam przygotowywał sobie tytoń – uprawiał, suszył i robił mieszanki. Do dziś chodzi za mną ten zapach, ale jeszcze takiego nie znalazłem. Chyba będę musiał spróbować na moim ogródku sam wyhodować. Nie wiadomo, czy na jałowej szwarcwaldzkiej ziemi wyrośnie 🙂 



      Polubienie

      1. mojemu sąsiadowi żona kupuje i miesza tytoń, zamawia go gdzieś pod Hamburgiem, mało tego Ona nabija Jemu fajkę, On tylko wybiera jedną spośród kilkudziesięciu fajek, które leżą w wielkiej miedzianej, pokrytej ornamentami misie, przypatrując się wielokrotnie temu rytuałowi, zawsze robiło mnie się tak bardzo, bardzo ciepło na duszy, bo to były właśnie momenty, kiedy nie trzeba słów, żeby zrozumieć, jak bardzo ludzie siebie kochają i szanują, nawet po wielu, wielu latach :)


        Polubienie

  3. Ja zakwalifikowałem sam siebie do kategorii – niewierzący , ale praktykujący. Wielu znajomych komentuje to jako bezsens. 
Wydawało mi się, ze jestem oryginalny, okazało się, że nie. 
Wspominałem już chyba o książce Allaina de Botton – Religion for the Atheists. wykłada on tam korzyści wypływające z przestrzegania liturgii, wiekszośc przykładów, to liturgia katolicka. 


    Polubienie

      1. – bycie w kościele (budynku) – słabość do… 
Myślę, że słabość do wspomnień. Uczęszczałem do szkoły podstawowej prowadzonej przez zakonnice – Nazaretanki. Och ileż tam było modłów. 
Drugi element to podoba mi się struktura katolickiej mszy. WIęcej na ten temat plus refleksja na temat wspomnianej przeze mnie książki – Religia dla ateistów – TUTAJ.


        Polubienie

  4. To ja doloze cytat z malo ambitnego, ale momantami zabawnego zrodla, jakim jest film „Das Schwiegermonster”, kiedy to JLo mowi do Jane Fonda: „Ich bin eher spirituell als religiös”;) 
Moj maz pali czasem cygaro i ja sobie od niego wtedy pociagne;) Ale to raczej od wielkiego dzwonu:)


    Polubienie

    1. Pamiętam ten film, ale już nie pamiętam tego tekstu… Gratuluję spostrzegawczości i pamięci do cytatów. Ja czasami ni w ząb…, nie mogę sobie takich rzeczy przypomnieć. 
Duchowość jest czymś więcej niż religijność. Wielu zadeklarowanych ateistów to głęboko duchowi ludzie. Dla mnie właśnie duchowość, obok empatii i inteligencji to jeden ze „szczytów” humanizmu.


      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s