Cóż przyjdzie człowiekowi z trudu jaki zadaje sobie? Pokolenie przychodzi i odchodzi, a ziemia trwa po wszystkie czasy Koh 1, 3

Bajki szwarcwaldzkie opowiadają najczęściej o rycerzach, czarownicach i dziwacznych skałach. O rycerzach, bo doliną Gutach wiódł szlak handlowy, więc rycerze wybudowali sobie zamki na urwiskach skąd napadali na kupców. O czarownicach, ponieważ tu znajdowano mądre zielarki a potem je palono na miejskich rynkach i do dzisiaj podstawowym strojem karnawałowym jest właśnie Hexe – czarownica. A skały w różnych kształtach, upiornych i nierzeczywistych, wznoszą się po lasach tajemniczo, działając na wyobraźnię.

Mit jest środkiem przekazu. Od dawno to wiedziano. Tak łatwiej człowiekowi przyswoić trudną, abstrakcyjną treść. Zwłaszcza jeśli ten człowiek jest prostym pasterzem. A Biblia, albo raczej pisma, które później weszły do kanonu biblijnego, to w większości proste opowiadania, choć i midrasze, poezja czy pieśni. Zostały napisane 2-3 tys.lat temu i sensu stricte były napisane i skierowane do ówczesnego odbiorcy.

Czy i dzisiejszy odbiorca może z tych tekstów skorzystać. Bez wątpienia. Starożytne pisma to skarb cywilizacji. Więc na tej płaszczyźnie Biblia nie jest tylko skarbem dla chrześcijan, ale dla całej ludzkości. Jednak tylko dla chrześcijan jest ona księgą szczególną. Jak dzisiaj wierzący mają ją interpretować?

Na pewno nie dosłownie. Literalne wcielenie w życie np Księgi Wyjścia miałoby fatalne skutki. I tu pojawia się pewno nazwisko. Bultmann. Rudolf Bultmann. Niemiec, na którego nazwisko niektórzy konserwatyści się wzdrygają. Wprowadził postulat demitologizacji przekazu ewangelicznego, bo Ewangeliami przede wszystkim się zajmował. Wyróżnił w przekazie kilka warstw i w nawiązaniu do symboliki semickiej, którą poznał jak mało kto. Chciał dotrzeć do podstawowego przekazu. Jego metoda historyczno-krytyczna nie była czymś doskonałym, ale rozpoczęła coś nowego.

Dzisiaj stosuje się więcej metod bardziej nowoczesnych. Prym wiodą semiotyczne i językowe. Trzeba bowiem oddzielić warstwę historyczną i symboliczną. Interpretacja to zawsze jednak sprawa bardzo indywidualna. Dochodzi element ludzki i tutaj też widać bogactwo tej księgi. Praktycznie każdy wierzący znajdzie tu coś dla siebie. Niewierzący oczywiście również:-)

Nie sądzicie, że Kohelet był bardzo optymistyczny, gdy pisał, że ziemia będzie „trwała po wszystkie czasy”. Ale spokojnie – to tylko semicka hiperbola 🙂 Chociaż np Świadkowie Jehowy mogą mówić inaczej.

Pozdrawiam

Ceramik

Reklama

8 myśli na temat “Cóż przyjdzie człowiekowi z trudu jaki zadaje sobie? Pokolenie przychodzi i odchodzi, a ziemia trwa po wszystkie czasy Koh 1, 3

  1. z interpretacją jest prawie jak z prawdą, każdy ma swoją, subiektywną, prawie albowiem nieważne jaka ta prawda obiektywna czy subiektywna, trzeba mieć odwagę, aby spojrzeć jej w oczy 🙂 

podobno słuchając Koranu po arabsku, nie znając tego języka i tak jest się nim zachwyconym … co do trwania ziemi po wszystkie czasy, to raczej jej nie grozi, chociażby sam człowiek do tego nie dopuści


    Polubienie

    1. Co ciekawe różnie snują swe interpretacje ludzie. Czasami bardzo niebezpiecznie. Wspomniałem o Świadkach Jehowy. Na podstawie paru fragmentów z Biblii – Rdz 9, 4; Kpł 17,10; Dz 15, 28 wywnioskowali, że Bóg zabrania im transfuzji krwi, bo krew jest „symbolem życia”. Bardzo pokraczna interpretacja. I winna wielu ludzkich ofiar.


      Polubienie

      1. mam w rodzinie, bliskiej bo kuzyna, który ćwierć wieku temu wstąpił do tej sekty, w polskiej pracy była nawet silna grupa pod wezwaniem 😉 dyskusje się więc nawet i często na ten temat zdarzały, no cóż polegała zawsze na nich, albowiem jak coś mi cudaniewida wciska, przestaję dyskutować, na darmo gęby zdzierać a nie lubię, w końcu to dorośli ludzie są i świadomi tego co czynią c’ nie? ;)


        Polubienie

      1. Tak, dokladnie o tym napisalam pod Twoim poprzednim wpisem:) 
Nienawidze tego i ludzi, ktorzy probuja mnie ograniczac i wciskac mi na sile, ze mam myslec, postepowac, odczuwac, jak oni;)


        Polubienie

    1. „.. wciskac mi na sile, ze mam myslec, postepowac, odczuwac, jak oni”. 
Według mnie jest to skutek uboczny Jezusowego przykazania – miłuj bliźniego jak siebie samego.


      Polubienie

      1. Tak:) Ja zawsze bylam raczej zwolenniczka: „nie czyn drugiemu, co Tobie niemile”;) 
Ale jak ktos mnie czyni, to wtedy wlacza mi sie modus: „Jak Kuba Bogu…;) 
Swoja droga, jak na spoleczensto katolickie, tore powinno sie kierowac m.in. przykazaniem”nie wzywaj imienia Pana na daremno”, mamy bardzo duzo przyslow i powiedzeni, w ktorych ow „pan” wystepuje;) 
Ja pamietam taka dyskusje z dziecnistwa, wlasnie na temat tego przykazania, ktore zacytowales i tam zostalo ono podwazone na przykladzie jajecznicy, nie wiem, czy nie byla to tez moja ukochana nauczycielka j. polskiego, ktora tlumaczyla nam roznice miedzy teista, agnostykiem, ateista i antydeista na przykladzie kotleta schabowego:) Ponad 30 lat minelo od tego czasu, a jato pamietam to jakby bylo wczoraj:)


        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s