Nie wstępuj na ścieżkę grzeszników, nie wchodź na drogę złych ludzi Prz 4, 14

Wyrzucamy właśnie szkło. Uzbierało się go trochę przez ostatnich parę miesięcy. Po całym miasteczku w wiadomych miejscach są porozstawiane pojemniki na białe, brązowe i zielone butelki. Segregacja śmieci. To już dzisiaj coś naturalnego. Podobno przodownikami recyclingu, ponownego wykorzystania śmieci są Holendrzy (63 %) a na drugim miejscu Niemcy (56 %).

Czasami zdarza się niektórym segregować też ludzi. Nie mówię tu o segregacji na rasy. Ale tym razem zastanowię się nad czymś innym, co też może spowodować wiele zła. Segregacja ze względu na religię albo światopogląd.

Ktoś przyznaje się, że jest ateistą. Nie mówię tu o anonimowym internecie, gdzie często wszyscy piszą, co chcą. Ale dajmy na to na przyjęciu, grillu czy spotkaniu rodzinnym. Reakcje są bezcenne. Bogobojna ciocia Zosia siwieje w jednej chwili, patrząc na swojego chrześniaka. I od tej chwili w jej spojrzeniu coś się zmienia. Jak gdyby jej chrześniak od tej chwili zaczął popełniać wszystkie przestępstwa świata. Ta sama ciocia Zosia co roku w Wielki Piątek modli się “za wszystkich niewierzących i ludzi dobrej woli” 🙂

Podobnie odwrotnie. Dla niektórych ateistów wszyscy wierzący to zabobonni fanatycy religijni, którzy tylko czyhają by rozpalić stos.

Generalizowanie, stygmatyzowanie ludzi bo się inaczej nazywają, chodzą do innej kaplicy, albo w ogóle do niej nie chodzą jest chyba jedną z większych podłości, bo dotyka czegoś bardzo delikatnego – świata naszych wartości.

Piszę to już któryś nas tym blogu – jesteśmy różnorodni i próbujmy to akceptować. Specjalnie napisałem “akceptować”, bo to ciągły, codzienny proces. Tolerancja, akceptacja to nie zgoda, bo się nigdy nie będziemy zgadzać w 100%. I dlatego ciągle trzeba z sobą rozmawiać i wzajemnie się poznawać. Nawet nie zdajemy sobie sprawy, jacy jesteśmy czasami podobni, choć tak wiele może nas dzielić.

Pozdrawiam

Ceramik

8 myśli na temat “Nie wstępuj na ścieżkę grzeszników, nie wchodź na drogę złych ludzi Prz 4, 14

  1. Dawno, dawno temu, we wcale nie odległej galaktyce, ale w małym miasteczku na Górnym Śląsku prowadziłem dysputy z moimi kolegami z LO. I pamiętam jak daliśmy się wkręcić w jedną ciekawą subkulturę. Wszystko było wspaniałe. Najważniejsze dwie sprawy: twórczość (sztuka – taka, na jaką nas wtedy było stać) + „frienship” (przyjaźń – ale że subkultura była globalna to i „friendship”, poza tym, „friendship” jakoś brzmi lepiej, bardziej… nobilitująco). 

I pamiętam jak kiedyś rozmawialiśmy na temat tego, że tolerancja, że „Zachód” to tak świetnie wszystko zorganizował (rok był chyba 1997, może 1998) a u nas jeszcze tyle brakuje. Ale pamiętam że wtem ktoś powiedział że „ludzie lubią się dzielić. I nigdy nie zapanuje powszechna przyjaźń. Jak już wszystko się zunifikuje, to powstaną obozy tych co mają czerwone i niebieskie szczoteczki do zębów […]”. 

Cytat może nie jest dokładny. Ale pamiętam to do dziś. I niestety… zgadzam się. Zawsze coś się znajdzie. Dzielimy się zawsze. W obrębie kontynentu – na kraje. W obrębie kraju – na miasta (nienawiść do ludzi z innego miasta widać doskonale – choćby na przykładzie irracjonalnej niechęci mieszkańców Torunia i Bydgoszczy). Religia jest jedną z wielu osi podziału. Jeśli coś sprawia że czujemy przynależność, to równie często ta sama rzecz jest sprawcą jakiegoś podziału. 

Tolerancja? Piękne to. Ale o tyle trudne, że jeśli ktoś nie ma w sobie pokory by dopuścić choć cień szansy że to nie on ma rację – nie może przecież akceptować „błędnego podejścia do wiary”, prawda? A kto z wierzących *naprawdę*, kto z zacietrzewionych ateistów nie ma racji?


    Polubienie

    1. Nie ustrzeżemy się od podziałów w życiu, masz rację i o tym też piszę w moim wpisie. Ale spróbujmy się ustrzec pogardy, która by z tego mogła wyniknąć. Przykład pharlapa@ z footbolu australijskiego jest fenomenalny, nie uważasz? 🙂 
A na fanatycznych wierzących czy zacietrzewionych ateistów chyba nie zostaje nam nic tylko milczenie i dystans, bo im chyba już nic nie pomoże. 



      Polubienie

  2. Deklaracja przekonań religijnych na spotkaniu rodzinnym? 
Przypomina mi się angielska zasada – na spotkaniu towarzyskim nie rozmawiac o religii i polityce. 
Jakże słuszna. Niestety w towarzystwie polskim prawie niesposób uniknąć dyskusji PO-PIS-litycznych. 
Natomiast kwestia przynależenia. Według mnie przynależenie jest potrzebne. Czy musi oznaczać podział, nietolerancję, nienawiść? 
Od odpowiedzi wymigam się przykładem australijskich kibiców. Naroodowym sportem jest tutaj footbal australijski. Na mecze przychodzi średnio 60,000. WIekszość to kibice lojalni przez całe zycie. Oczywiscie czapki, szaliki w klubowych kolorach. Przed meczem drwiny po adresem kibiców druzyny przeciwnika, w czasie meczu – szalony doping. Po meczu – kibice przeciwnych druzyn w całkowitej zgodzie ida na piwo. 
Wspomnę, ze kibice piłki nożnej nie są tak tolerancyjni. 
Natomiast kibice i zawodnicy rugby mają poczucie humoru. 
Jako ilustrację podam nowozelandzki taniec(?) gróźb – haka 
    
Mężczyźni -KLIK
    
Kobiety – KLIK


    Polubienie

    1. Na szczęście mieszkam w kontynentalnej Europie i tutejsza kultura biesiadowania bardzo mi odpowiada. Na spotkaniach z przyjaciółmi czy nawet rodzinnych (zależy jaką się ma 🙂 mogę sobie pozwolić na wycieczki nawet po tematach tabu. To dodaje smaczku i na pewno „odsztywnia” atmosferę. Oczywiście ważny jest sam krąg rodziny czy znajomych i na ile swobodnie się w nim czujemy 🙂 
Twój przykład z kibicami footbolu australijskiego i tańce zarówno męskie i damskie są fantastyczne. Dzięki za ubogacenie odrobiną australijskiej i nowozelandzkiej kultury. 



      Polubienie

  3. w rodzinie mam świadków Jehowy, Baptystów, ewangelików, polskokatolików i tych z polskiego kk, więc problemów z nietolerancją nie ma, rodzina tolerowała nawet jednego członka PZPR, gdy człowiek tak przygotowany do życia wkracza w dorosły świat, do końca swojego życia nie będzie w stanie pojąć chociażby dwóch ludzkich twarzy u jednego człowieka, tej wirtualnej pełnej zrozumienia, guglowych mądrości i tolerancji, i tej w realu, zakłamanej, głupiej i zaciętej … nie żebym ja taką okropnie tolerancyjna była, dopóki moich bliskich i mnie się nie rusza, poziom tolerancji mam bardzo wysoki, serio, serio ;))) 

wydawałoby się, że właśnie w temacie religii, wśród ludzi wierzących powinna być największą znała tolerancji, a tu okazuje się, że jest odwrotnie, a śmieci nie do końca dzielę, niektóre należy wręcz wyrzucić z opakowaniem ;)


    „Irgendwann kommt für jeden der Tag 
An dem man für alles bezahlt, dann stehn’ wir da 
Denken, wie schön es mal war 
Bereuen unsere Fehler, hätten gern alles anders gemacht 
Hätten all unsere Boshaftigkeiten niemals getan 
Wir leben versteckt, wischen all unsere Spuren weg 
Vor den anderen und vor uns selbst 
Damit kein Mensch jemals sieht, wer wir in Wahrheit sind…(…)” 
DTH Der letzte Kuss :)


    Polubienie

    1. Nie wiem, czy zauważyłaś, zwłaszcza w kraju, w którym mamy szczęście mieszkać jest coraz więcej ludzi wierzących, którzy nie są instytucjonalnie przywiązani do żadnej religii. Napomknąłem o tym w przedostatnim wpisie… Nie chodzi tylko o podatek kościelny, ale także o „niepoddanie się” żadnej ortodoksji. Myślę, że tych ludzi będzie przybywało. Nie są ateistami, nie są agnostykami, są wierzącym, ale dogmaty jakiejkolwiek denominacji religijnej są dla nich za ciasne. 
Zresztą mnóstwo katolików, protestantów nie zgadza się z wieloma zwłaszcza moralnymi kwestiami ich denominacji religijnych. Świetnie pisze o tym H. Küng w „Ist die Kirche noch zu retten?” 
I o tym też często śpiewali DTH…. Wolność nie znosi za bardzo odgórnych norm, które ją ograniczają 🙂 



      Polubienie

      1. tak, zauważyłam 🙂 dlaczego ja jestem związana już tutaj pisałam, lepiej żeby to poszło na jakieś przedszkole czy inny dom starców, aniżeli na ratowanie banków … co do wiary, to jak tez mówiłam, w bogów już dawno nie wierze, ale czuje się bardzo dobrze w buddyjskich świątyniach, palę kadzidła z upojeniem i oddaję z namaszczeniem cześć posagom Buddy oraz namiętnie kręcę młynkami, po takiej wizycie czuję się lekka i zwiewna, od kiedy sięgam pamięcią strasznie meczą mnie ceremonie kościelne, pamiętam święte oburzenie wierzącej części rodziny mojego ówczesnego męża na fakt, iż ślub kościelny zażyczyłam sobie w tempie ekspresowym, bez eucharystii i kazania, podejrzewam, że całości bym nie zdzierżyła 😉 
z moim polskim towarzystwem tez nie jest tak źle, a nawet i lepiej, powiedziałabym, koniarze to narodek bez tabu, taki bardziej wyuzdany, zresztą i na resztę tez narzekać nie mogę, człowiek szuka przecież sobie podobnych ludzi do towarzystwa 😉 
przepraszam za lekki bełkot, ale jest koniec miesiąca i zaczęło się podliczanie godzin pracownikom, a ja od cyferek dostaje kociokwiku ;)


        Polubienie

  4. Gdyby tak kazdy zyl i pozwoli dac zyc innym-ale tak, jak oni tego chca, a nie wg.wlasengo widzimisuie;) 
Niestety wiele ludzi jest tak przekonanych o swoich racjach, ze te racje na sile chce wmuszac innych. 
Jestem ateistka, ale szanuje ludzi wierzacych, dopoki mi swojej wiary na sile wciskac nie probuja, nie chca mnie nawracac i przekonywac;) 
Ludzie uwielbiaja urzadazc zycie innym, zaczynajac od rodziny, poprzez znajomych, konczac na politykach. Wydaje im sie, ze wszystko wiedza lepiej, mimo, ze o zyciu innych nie maja pojecia;) No i jak juz u Lifebreth pisalam, dojrza dzblo w oku blizniego (albo sobie je wyimaginuja;), a u siebie nie tylko belki, a i calego tartaku nie dojrza;) 
Dobrze, ze czlowiek sie z wiekiem (z reguly) na takich ludzi uodparnia i urywa kontakty, lub je do minimum ogranicza, jesli calkowicie sie ich zerwac nie da. 
Co do polityki i religii, to ja sie sklaniam ku zdaniu Pharlap, z obcymi lub tymi, z tymi, ktorych spotykam sporadycznie na te tematy nie rozmawiam, tak, jak i z tymi, o ktorych wiem, ze mi oczy sa w stanie o odmienne zdanie wydrapac, za to lubie rozmawiac z ludzmi o innych pogladach, ale takich z kultura dyskusji:)


    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s